Chcę być szczęśliwy

CHCĘ BYĆ SZCZĘŚLIWY! Nie daj się zmanipulować przyjemnym szczęściem! Bez refleksji nad rozumieniem szczęścia niemożliwe jest życie duchowe człowieka. Ta zwięzła publikacja ma pomóc nam odkryć, jak jesteśmy manipulowani wiedzą o szczęściu we współczesnym świecie i odsłaniać dla siebie nowe spojrzenie na szczęście: szczęście trwałe, a nie tylko przyjemne. Wiedza ta może nam pomóc w wyborze dobrego planu życia.

Spis treści: 
Wprowadzenie 8
Rozumienie szczęścia 10
Manipulowanie ludzkim szczęściem 11
Internet – pomnażanie samotnych ludzi 12
Złudne szczęście w zdrowiu ciała i urodzie 13
Pieniądze – szczęścia nie dają! 13
Telewizja – przyjemne lenistwo 15
Przyczyny braku szczęścia 18
Droga do szczęścia 30
Zakończenie 32

16,0024,00

Chcę być szczęśliwy

Inter­net – pom­nażanie samot­nych ludzi.
Zachę­canie ludzi do ciągłych odwiedzin Inter­ne­tu (nasza klasa, face­book, gry, rozliczne wiado­moś­ci, itd.) po to, aby naw­iązy­wać kon­tak­ty, przy­jaźnie, w kon­sek­wencji może prowadz­ić do samot­noś­ci człowieka. Posi­ada­ją oni wielu „zna­jomych” w Internecie ale coraz mniej zna­jomych, z który­mi mogą poroz­maw­iać od ser­ca. Tylko bezpośred­nie spotkanie z człowiekiem rodzi najczęś­ciej dobre uczu­cia i pozwala na stawanie się osobą. Bezpośred­nie relac­je między­ludzkie stanow­ią o żywot­noś­ci duchowej człowieka, w których może­my ujaw­ni­ać siebie, dzielić się radoś­ci­a­mi czy smutka­mi. W wyniku ogranicza­nia bezpośred­nich spotkań z inny­mi ludź­mi, nasze relac­je sta­ją się płytkie, są gorszej jakoś­ci i treś­ci. Tylko dobre, prawdzi­we spotka­nia z inny­mi mogą dać poczu­cie szczęś­cia. Samot­ność człowieka uza­leżnionego od Inter­ne­tu w kon­sek­wencji czyni
go bezrad­nym, bezsil­nym. Z mojego doświad­czenia porad­ni­anego potwierdza się to groźne zjawisko naby­wa­nia szczęś­cia przez Inter­net. Wiedzą już o tym rodz­ice, którzy mają poważne trud­noś­ci wychowaw­cze ze swoi­mi dzieć­mi, czy małżonkowie, którzy nie mają cza­su na roz­mowy z bliski­mi. Pielęg­nowanie relacji z inny­mi potrze­bu­je oso­bistych spotkań, a nie wirtu­al­nych. Tworzy się wów­czas bliskość: pul­sowanie ser­ca do serca.

Złudne szczęś­cie w zdrow­iu ciała i urodzie
Dzisi­aj królu­je hasło „Ratuj ciało” w prze­ci­wieńst­wie do „Ratuj duszę”, które w przeszłoś­ci częs­to wid­ni­ało w pobliżu koś­ciołów. Propozy­c­ja­mi SPA, wieloś­cią jadłospisów, ćwiczeni­a­mi fizy­czny­mi, jogą jesteśmy zale­wani wszędzie, gdzie się udamy. W medi­ach, w roz­mowach z ludźmi.
Ciekawe, gdy­by one dawały nam tyle szczęś­cia, ile obiecu­ją, to wów­czas nie było­by tylu roz­wodów małżonków, cier­pień psy­chicznych i wielu pac­jen­tów w gabi­ne­tach u psy­cholo­ga? Wiara w elik­siry młodoś­ci i wyszukane jedze­nie, joga stanow­ią pogoń za szczęś­ciem łatwym, bo przy­jem­nym, a nie prawdzi­wym. Sta­ją się one nową religią dla człowieka. Trze­ba zaz­naczyć, że każ­da dobra propozy­c­ja stosowana z umi­arem, jako odpręże­nie dla ciała człowieka jest potrzeb­na, aby mógł się zre­lak­sować, odpocząć. Niebez­pieczne jest jed­nak manip­u­lowanie ludź­mi, że tylko one spraw­ią, że będziesz szczęśli­wa i że tylko to jest istotne w życiu. Na tę pułap­kę szczęś­cia przy­jem­nego nieste­ty nabier­a­ją się nie tylko młodzi ludzie, ale i starsi.

Format

E-book, Książka drukowana

Przewiń do góry